W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies

Akceptuje ciasteczka

Rondo nie tylko w butelce

Rondo nie tylko w butelce

W języku polskim słowo „rondo” posiada wiele znaczeń, od powszechnie znanego skrzyżowania ulic, nazwy placu, brzegu kapelusza, ozdobnego pisma, poprzez dobrze znaną winiarzom odmianę winorośli, aż po rondo w sztuce – poezji i muzyce szczególnie. Etymologia tego słowa jest dość oczywista (fr. < łac. rotundus ‘okrągły’) i w sposób obrazowy tłumaczy znaczenie większości przypadków jego użycia, jednak w stosunku do winorośli jest bardziej skomplikowana.

 

RONDO JAKO ODMIANA WINOROŚLI

 

 Rondo powstało ze skrzyżowania amurskiej winorośli zarya severa z winoroślą szlachetną st. laurent w 1964 roku na terenie ówczesnej Czechosłowacji. Dokonał tego Vilem Kraus, który przekazał zebrane nasiona niemieckiemu badaczowi Helmutowi Beckerowi, który to przez przeszło kolejne 20 lat pracował nad odmianą w laboratorium winiarskiej szkoły w Geisenheim. W 1997 roku  najlepiej rokującą roślinę o symbolu Gm 6494-5 nazwano rondo. Badania zakończyły się sukcesem dwa lata później, kiedy rondo zostało oficjalnie zarejestrowaną odmianą winorośli w Niemczech do produkcji win jakościowych. Nazwa rondo została wybrana jako nawiązanie do trudności, jaką odmiana przeszła zanim oficjalnie mógł ujrzeć ją świat oraz długą drogę, jaka wiąże się również z historią jej potomka zarya severa. Niemieccy naukowcy z Geisenheim kilkukrotnie użyli już muzycznych nazw dla winorośli, jak accent, allegro i bolero.

Do Polski rondo (a właściwie jeszcze wtedy Gm 6494-5) sprowadził w 1988 roku profesor Sękowski, a 4 lata później trafiło do jasielskiej Winnicy Golesz, gdzie prace nad nim rozpoczął właściciel winnicy, szkółkarz i prekursor odrodzenia polskiego winiarstwa Roman Myśliwiec. Zaszczepione na podkładce Teleki 5C dały początek rozwojowi tej odmiany w polskim szkółkarstwie, co w efekcie doprowadziło do powstania polskiego ronda, który wykazuje odrobinę niższą kwasowość od jego niemieckiego odpowiednika.

Choć warunki do uprawy ronda w Polsce są na ogół łatwe – jest dość odporne na mrozy, szarą pleśń i mączniaka rzekomego, przez co zalicza się do jednej z najczęściej sadzonych odmian czerwonych w naszym kraju, to rondo lubi płatać figle. Przymrozki wiosenne, mączniak prawdziwy, różnorodność w ilości owocowania w kolejnych latach potrafią spędzać winiarzom sen z powiek i niewykluczone, że z tych powodów w Niemczech, swojej alma mater – rondo jest w tej chwili na marginesie uprawianych winorośli (nie ma nawet dla niego miejsca w corocznych statystykach upraw, gdzie jego wielki konkurent, również i w Polsce – regent zajmuje dumną szóstą pozycję wśród 16 najczęściej uprawianych czerwonych odmian za zachodnią granicą). Rondo uprawia się głównie w Wielkiej Brytanii, Danii, Irlandii, Holandii, Szwecji i w Polsce. Na ogół daje wina o świeżym owocowym charakterze, niskiej zawartości tanin i wyraźnie wyczuwalnej kwasowości.

 

RONDO JAKO FORMA MUZYCZNA

 

Wywodzące się z pieśni rondo zbudowane jest z sekwencji powtarzanych refrenów i przeplatających je zwrotek, zwanymi fachowo kupletami. Jego początki sięgają czasów średniowiecznej Francji, gdzie w ludowej formie taneczno-wokalnej uprawiane było przez truwerów. Był to gromadny taniec i śpiew wielu par, które powtarzały refren w kontrze do jednej pary, która to wysuwając się naprzód, solo wykonywała kuplet. Pierwszy raz forma rondo została użyta w 1300 roku w traktacie De Arte Musicae przez Johanessa de Grocheo. Od tego momentu rondo było bardzo często wykorzystywaną formą muzyczną przez kompozytorów na całym świecie, jednak z biegiem czasu forma ta przybierała różne kształty. Już w XVII wieku rondo stało się formą instrumentalną występującą jako utwór samodzielny lub jako część większego dzieła, jak sonata, symfonia, koncert. Rondo w tym czasie było mocno propagowane przez działalność grupy tzw. „klawesynistów francuskich” -  Couperin, Rameau, Daquin, którym historia muzyki zawdzięcza rozwój muzyki klawesynowej. W epoce klasycyzmu, gdzie w muzyce niezaprzeczalnie królowało „trzech klasyków wiedeńskich” – Haydn, Mozart, Beethoven – rondo na stałe weszło do repertuaru, jako ostatnia część większych form w muzyce kameralnej i symfonicznej.  Romantyzm, tak jak w każdej innej dziedzinie sztuki przyniósł rewolucyjne zmiany formy i rozluźnienie sztywnych zasad dotyczących budowy, dzięki czemu rondo przybrało nowego charakteru – Chopin, Mendelssohn, Saint-Saens. Kolejne stulecia, aż po dzień dzisiejszy to z jednej strony czas ponownego uproszczenia formy z naciskiem na różnorodność brzmienia i kolorytu, jak i totalna awangarda w muzyce, gdzie zasady ustala sobie każdy twórca dla siebie.

Ponieważ wino niepodważalnie łączy się z muzyką, uwydatniając inne nuty, aromaty i charakter, łatwo można, wsłuchując się głębiej, usłyszeć jego brzmienie i barwę. Poniżej przedstawiam efekty mojej pracy nad winami rondo z Małopolski, które połączyłam z najbardziej znanymi rondami w polskiej literaturze muzycznej.

 

RONDO 2014 z WINNICY CHODOROWA i MIECZYSŁAW KARŁOWICZ

 

Wino wytrawne o ciemnorubinowym kolorze, średniej kwasowości i delikatnie podkreślonych taninach, w którym wyraźnie czuć nuty pochodzące z leżakowania. Dojrzałe owoce leśne, jeżyny i aromaty konfitury wiśniowej idealnie współgrają z pikantnymi nutami pieprzu, czekolady, tytoniu, a nawet skóry. Wino eleganckie o wysokiej jakości i długim finiszu, utrzymane w bardzo poważnym, jak na polskie czerwone wina charakterze, świetnie pasujące do muzyki Mieczysława Karłowicza, przedstawiciela nurtu późnego romantyzmu. Na przykładzie jego Koncertu skrzypcowego A-dur Op. 8 opisać można charakter i styl jego twórczości:  barwna, gęsta instrumentacja i melodyka pozostająca pod wpływem Czajkowskiego i R. Straussa, silny emocjonalizm, ekspresja i dramatyzm, na zmianę ze spokojnymi, lirycznymi tematami i żywiołowymi rytmami.  III część tego koncertu Finale-Vivace jest skomponowana w formie ronda i prócz elegancji i powagi tak typowej dla przedstawicieli Młodej Polski, słychać w nim dowcip i rytmy pełne wigoru.

 

Przy tym przykładzie nie można ominąć ronda w twórczości poetów Młodej Polski i przytoczyć należy utwór Zenona Przesmyckiego o tym samym tytule:  

 

RONDO

Piszę rondo, gdy w duszy głębinie,

Jako struga srebrzysta w dolinie,

Tylko w mchach skryta i traw aksamitach,

To w słonecznych znów pluszcząc odświtach,

Miękka, śpiewna melodia się winie.

 

Jako świegot ptaszęcy w gęstwinie,

Refren płynie, i rwie się, i ginie,

Kiedy, w marzeń żeglując błękitach,

 

Piszę rondo.

 

I sam nie wiem, dlaczego to czynię,

Lecz w powitań, czy żegnań godzinie,

Na gór szczytach, przy gwiazd chryzolitach,

Na samotnych grobowcach i płytach,

Lecz gdy z ócz Jej blask tęskny mi skinie,

 

Piszę rondo.

Zenon Przesmycki

 

 

RONDO 2015 z WINNICY JANOWICE i FRYDERYK CHOPIN

 

Wytrawne wino o rubinowej barwie, dość wysokiej kwasowości i zawartości tanin, dobrze zbalansowane. W nosie wyraźne aromaty dojrzałych czerwonych owoców, wiśnie, czereśnie, jeżyny, ale również orzechy i ściółka leśna. W ustach owoce z pikantną, korzenną i długą końcówką. Wino eleganckie o melancholijnym, lirycznym charakterze w stylu Ronda a la Krakowiak Op. 14 Chopina – jednego z najwybitniejszych kompozytorów romantycznych oraz najważniejszych kompozytorów polskich w historii. W tym utworze pełne wigoru elementy ludowego tańca mieszają się z typową dla kompozytora liryką i spokojnym brzmieniem. Jest to jedna z pierwszych, choć genialnych kompozycji na fortepian i orkiestrę Chopina, skomponowana we wczesnym, tzw. „warszawskim” etapie, w którym brak jeszcze nostalgii spowodowanej emigracją i tęsknotą za ojczyzną, tak charakterystycznej dla późniejszego etapu jego twórczości. Oszczędnie użyta orkiestra, co jest dość typowe dla Chopina, krakowiak w stylu brillant, wirtuozowska partia fortepianu pełna figuracji, zadzioru i ludowości są bardzo zbieżne z charakterem win z Doliny Dunajca, zarówno z Janowic, jak i sąsiadujących Szczepanowic, skąd pochodzi kolejne wino.

 

RONDO 2015 z WINNICY ZADORA i HENRYK WIENIAWSKI

 

Wino wytrawne wyprodukowane w 100% ze szczepu rondo o jasnorubinowej barwie, niskiej zawartości tanin i dość wysokiej, acz dobrze dopasowanej kwasowości. Mocny, świeży, owocowy nos z wybijającą się nutą aronii, maliny i czereśni oraz delikatnie słodkimi nutami miodu i syropu; w ustach soczyste, lekkie i owocowe. Wino finezyjne i dostojne, w swoim charakterze zbliżone do romantycznej twórczości największego polskiego skrzypka wirtuoza i kompozytora zarazem – Henryka Wieniawskiego, który nazywany był poetą skrzypiec, wielkim lirykiem, ojcem polskiej wiolinistyki. Jego twórczość charakteryzują wirtuozowskie partie skrzypiec z towarzyszeniem fortepianu lub orkiestry, pełne ekspresyjnej i kantylenowej melodyki, ale i humoru, żartu, bardzo częstego wykorzystania polskich melodii ludowych i tańców. Jednym z dzieł kompozytora, idealnie pasującym do Rondina z Zadory jest Romans sans Paroles et Rondo elegant Op. 9, utwór złożony z części sentymentalnej i  pełnym lekkości i wdzięku rondzie w stylu brillant.

 

ROCK 2016 z WINNICY MANRU i ANDRZEJ KURYLEWICZ

 

Wytrawne wino, będące kupażem ronda i regenta w proporcjach 1/1. Barwa ciemnofioletowa i wysoka kwasowość mogą wskazywać na wciąż młody wiek wina. Bardzo eleganckie w nosie, słodko-pikantne o nutach  świeżych owoców. W smaku wyraźnie wyczuwalne owoce leśne, wiśnia i czarna porzeczka, delikatna goryczka na koniec, co dodaje zadziorności i charakteru. Wino ciekawe, o dużym potencjale starzenia. Ze względu na różnorodność nut i aromatów oraz dużą swobodę w strukturze, sparowałam go z rondem Andrzeja Kurylewicza - pionierem polskiego jazzu, pianistą, trębaczem, który również prężnie działał w obszarze muzyki klasycznej. Skomponował cykl pieśni do wierszy Kochanowskiego, Słowackiego, Krasińskiego, Norwida i Miłosza, zajmował się również muzyką teatralną i filmową. Jego jazzowy zespół Andrzej Kurylewicz Quintet i utwór Rondo, z otwierającym i zamykającym delikatnym, swingowym wokalnym tematem oraz awangardowym brzmieniem w części głównej, może służyć za wspaniały przykład ronda w polskiej muzyce jazzowej. Cytując za Bohdanem Pociejem muzyka Kurylewicza „urzeka lekkością, wdziękiem, elegancją, smakiem, precyzją podania, skrupulatną harmonijnością i lirycznym sednem”. I dokładnie tak brzmi wino Rock z Kąśnej Dolnej.

 

Rondo należy do jednej z częściej uprawianych czerwonych odmian w naszym kraju i udaje się w każdym regionie, od południa po północ. Zestawione przeze mnie cztery ronda z małopolskich winnic, mimo wielu wspólnych cech, jak dojrzewanie w stalowych tankach, brak kontaktu z dębem, rubinowa barwa i przeważające aromaty czerwonych owoców, są całkiem inne w charakterze i nie sposób ich ze sobą pomylić. Gorąco zachęcam do degustacji nie tylko małopolskich win, apelując o zachowanie podstawowych zasad sztuki, polegających na degustacji właśnie, a nie konsumpcji. W przeciwnym wypadku, zamiast ronda Wieniawskiego i Chopina, będziemy nucić przebój Jacka Kaczmarskiego pt. ”Rondo, czyli piosenka o kacu gigancie”.

 

Karolina Chlipała-Dobosz

 

Artykuł ukazał się w Magazynie Winiarskim nr 2/marzec 2018

 

 

 

 

 

 

 

© 2019 Wszelkie prawa zastrzeżone przez Vitis Music Sfera
designed by bestudio.pl

Szanowni Państwo,

Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą. W celu uzyskania dostępu do cennika prosimy o kontakt z Państwa opiekunem handlowym

Pobierz cennik